wtorek, 11 lutego 2014

Babeczki sówki (i nie tylko)

Babeczki upiekłam na jutrzejszą akcję do pracy, która ma na celu zebranie pieniędzy dla mieszkańców Filipin. Mam nadzieję, że znajdą się chętni do ich zakupu :) Dobrze smakują, a jeszcze lepiej się prezentują.

Przepis pochodzi od Dorotus. Nie będę go tutaj powielać, wpiszę jednak kilka moich uwag.



UWAGI


  • Użyłam czekolady o zawartości 90% kakao.
  • Moje sówki nie mają uszu (tudzież brwi), ponieważ nie było już miejsca żeby je dokleić.
  • Markizy, które kupiłam nie chciały się podzielić na dwie części.Musiałam pomagać sobie nożykiem. 
  • Ciastka oreo sprawdziły się znakomicie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz